Fiodor Dostojewski
Idiota
Premiera: 5 listopada
Kiedy cichnie szelest Twojej sukni serce we mnie zamiera.
Fiodor Dostojewski, Idiota
Trudno chyba o bardziej znane, bardziej efektowne zdanie w twórczości Dostojewskiego.Mówi się o nim jako o pisarzu, w którego dziełach z ogromna siłą pobrzmiewa ów rosyjski „pryncipialnyj razgawor” – opowieść o sprawach najważniejszych, fundamentalnych – Bogu, śmierci, miłości, o tym co ustanawia byt, określa podstawową kondycję człowieka. Cała reszta opowiada się sama.
Tytułowy Idiota pojawia się w przestrzeni opowieści nagle, przyjeżdża z daleka, jakby z innego świata, z innego porządku. Jest Obcy. Jest Inny. Cała sfera podstawowego lęku z której zbudowany jest człowiek obawiający się o swoje życie, obawiający się zagrożeń zdaje się w ogóle go nie dotyczyć. Nie lęka się wyciągniętego w swoją stronę noża, nie wierzy w możliwości zadania śmiertelnego ciosu. Dla niego śmierć znaczy zupełnie co innego, miłość zresztą też. Ani żyć ani kochać nie potrafi „po ludzku”.
Kim jest tytułowy Idiota? – to pytanie prawdopodobnie musi pozostać bez odpowiedzi. W jego postaci Dostojewski próbuje opowiedzieć o człowieku, który wierzy, że odpowiedzialność za Drugiego staje się odpowiedzialnością za wszystko, za świat w którym Drugi istnieje. Albo się odpowiada za wszystko, albo za nic.
Myszkin w naszej opowieści pojawia się jako wyzwanie, jako szansa dla Innych. Nie wierzy w żadne skodyfikowane systemy religijne, nie przemawia w imieniu żadnych Bogów. Jego Bogiem jest człowiek stojący naprzeciw. Całą optyką tego spektaklu jest religia spotkania człowieka z człowiekiem, religia której nie obce są: grzech, kuszenie, ofiara. Staje się też kimś w rodzaju rewersu brechtowskiega Baala, ale przecież nie jest tylko konstruktem literackim, filozoficznym, czy wykładnia pewnej idei. To człowiek z krwi i kości. Nie sny, nie urojenia, nie fantazmaty stoją u podstawy jego namysłu nad światem. Nie jest nią nawet ciężka choroba, epilepsja, na którą cierpi. To co najgłębiej zakorzenia Myszkina w rzeczywistości, co w wciąż zmieniającym się świecie zaludnianym przez Dostojewskiego ogromną ilością postaci pozostaje stałe i nigdy nie podlega transformacji – to miłość.
Miłość Myszkina do Nastazji Filipownej jest próbą chronienia piękna utożsamianego z Dobrem. Próbą przechowania jej w sobie tak jak ibsenowska Solwejga chciała zamknąć i przechować w swojej miłości Peer Gynta. Przechować w miłości aby uratować, aby dać szansę. Ale to Myszkin nasiąka światem, powoli wpuszcza go w siebie. Zostaje pożarty, rozpuszczony, rozcieńczony. I to o takim świecie jest opowieść. O tym, że to co bezgrzeszne istnieć nie ma siły.

Adaptacja, reżyseria i scenografia – Tomasz Konina
Kostiumy – Zofia de Ines
Muzyka – Radosław Wocial
Wideo – Bartek Zapart
Obsada:
Kornelia Angowska
Cecylia Jacewska-Caban
Arleta Los-Pławszewska
Judyta Paradzińska
Beata Wnęk-Malec
Ewa Wyszomirska
Teresa Zielińska
Adam Ciołek
Andrzej Czernik
Sławomir Doliniec
Bartosz Dziedzic
Jarosław Dziedzic
Grzegorz Minkiewicz
Maciej Namysło
Łukasz Schmidt
Michał Świtała
Krzysztof Wrona
Bogdan Zieliński
Recenzje
![]() | ![]() | ![]() |
![]() | ![]() | ![]() |
![]() | ![]() | ![]() |
![]() | ![]() | ![]() |













(c) Teatr im. J. Kochanowskiego, wszelkie prawa zastrzeżone, kopiowanie fragmentów i całości bez zgody autorów zabronione, Opole 2007.